Obudziłam się z bananem na twarzy. Oczywiście nie dosłownie ;) Otrzymałam świetną wiadomość z rana, iż przesyłka z moim wymarzonym eosem jest już w paczkomacie. Zasmuciłam się,gdyż mogłam go dopiero odebrać o 14, z powodu, że paczkomat mieści się tuż obok domu mojej przyjaciółki a nie ma sensu chodzić dwa razy bo i tak dzisiaj się z nią umówiliam, ponieważ razem idziemy na urodziny Karoliny. W mgnieniu oka minął czas i była już 14. Poszłam do rosmanna po torebkę urodzinową oraz po eosa. Gdy go zobaczyłam prawie uroniłam łzę. Recenzję możecie spodziewać się niebawem, ponieważ używam go nałogowo. Moge Wam zdradzić zapch oraz pokazać fotki.
Coconut MILK
Poszłam do Zuzy. Jej tata odwiózł nas na urodziny. Było napoczątku troszeczkę sztywno lecz zaraz się rozruszałyśmy. Bardzo dużo płakałyśmy. Mam na myśli mnie, Zuzię i Martynę. Z powodu smażącej się w kuchni cebuli, którą bardzo pozdrawiam ;) Tylko jubilatka była odporna na tą falę łez. Przyjęcie mogę ocenić 10/10 lecz też i towarzystwo zabawę i wszystkie nasze odpały bądź głupie zdjęcia. Do domu wróciłam po 19. Nic potem specjalnego nie robiłam zjadłam kolacje i poszłam spać.
Gdzie zamawiałaś ? :)
OdpowiedzUsuńNa cocolita.pl za 22,90 Polecam ponieważ są orginały i zamówiłam w piątek a w sobote były już w paczkomacie
UsuńBaardzo lubię ten tag :)
OdpowiedzUsuń♥ Diana Ashe KLIK! ♥