piątek, 20 listopada 2015

20 listopada 2015, piątek

Postanowiłam nie pisać o szkole, więc przejdźmy do momentu mojego dnia który nie jest codziennie z wyjątkiem weekendów taki sam. Zaraz po ostatnim dniu nauki w tym tygodniu przyjechała pod szkołę moja mama wraz z siostrą. Udałyśmy się do najbliższego Lidla i Rosmanna. Dzięki Bogu, że są od siebie oddalone o 50 metrów. Zrobiłyśmy krótkie zakupy oraz kupiłam kalendarz adwentowy, prezent na jutrzejsze urodziny mojej koleżanki Karoliny:
  • balsam do ust "zero calori" o smaku/zapachu mlecznej czekolady
  • piling z Joanny i zapachy czarnej porzeczki
  • ramkę na zdjęcia o wymiarach 10x15
  • 3 klipsy do włosów
  • musująca kula do kąpieli z ocean friends
Po powrocie miło zaskoczył mnie mój tata wraz z trzema woskami Yankee Candle o zapachu:
SOFT BLANKET
CRANBERRY ICE
FLUFFY TOWELS


Odpaliłam pierwszy czyli, Soft Blanket i powiem, iż dałam do bardzo mało a unosił się po całym pokoju oraz jest bardzo intensywny, co mnie zachęca do kupna po zużyciu tych następnego wosku
Serdecznie polecam Wam te woski. Pochwalcie się, jakie Wy posiadacie w swojej kolekcji.

Również tak jak pisałam w wczorajszym poście wspomniałam wreszcie zamówiłam sobie EOS.
Poszłam na tańce, wróciłam do domu i tak właśnie pisze tego posta, którego już kończę.

Pa
Wiktoria




4 komentarze:

  1. Ostatnio wszędzie widzę te woski. Chyba w końcu się na jakiś skuszę :)

    Obserwujemy? Daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam tych wosków, ale chyba muszę spróbować :)
    http://by-koni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń