Hej, dzisiejszego dnia nic ciekawego się nie wydarzyło. Padał deszcz i zostałam w domu i odrabiałam lekcje. Postanowiłam zrobić pierwszy tag pt. 100 pytań których nikt nie zadaje
1. Najlepsza rzecz jaka Ci się przytrafiła w życiu?
Jest to każda sekunda szczęścia.
2. Śpisz przy zamkniętej czy otwartej szafie?
Śpię przy zamkniętej szafie.
3. Czy zabierasz szampony i odżywki do hotelu?
Zabieram.
4. Czy musisz być cała przykryta kołdrą?
Zależy kiedy, najczęściej muszę mieć jedną stopę odkrytą.
5. Czy kiedykolwiek ukradłaś znak drogowy?
Hahah, nie.
6. Czy wycinasz kupony, ale później z nich nie korzystasz?
Przyznam, iż czasami mi się zdarza.
7. Czy wolałabyś zostać zaatakowana przez niedźwiedzia czy przez rój pszczół?
Przez niedźwiedzia (bo są takie sweet hahaaa).
8. Czy lubisz używać karteczek naklejanych?
Kiedyś próbowałam lecz po jakimś czasie nie miałam czasu tego robić. Więc nie.
9. Czy masz piegi?
Nie
10. Czy zawsze uśmiechasz się do zdjęć?
Nie zawsze
11. Co wkurza cię co niekoniecznie wkurza innych?
Raczej nie ma takiego czegoś.
12. Czy kiedykolwiek liczyłaś swoje kroki podczas spaceru?
Tak.
13. Czy kiedykolwiek załatwiałaś się w krzakach?
Kiedyś na pewno.
14. Czy kiedykolwiek robiłaś grubszą sprawę w krzakach?
Nie, nie przypominam sobie.
15. Czy kiedyś tańczyłaś bez muzyki?
Tak.
16. Czy gryzłaś swoje długopisy/ołówki?
Tak.
17. Z iloma osobami spałaś w tym tygodniu?
Z siostrą.
18. Jaki jest rozmiar Twojego łóżka?
Nie wiem, ale jest dwuosobowe i duże.
19. Piosenka tygodnia.
Hello, Adelle
20. Czy podobają ci się faceci ubierający się na różowo?
Zależy co mają różowego. Ale z reguły nie sprawia mi to różnicy.
21. Czy nadal oglądasz bajki?
Zdarzy mi się.
22. Jaki jest Twój najmniej ulubiony film?
Gwiezdne wojny.
23. Gdzie zakopałabyś znaleziony skarb?
Na działce.
24. Co pijesz najczęściej do obiadu?
Różnie.
25. Ulubiony sos do nagetsów?
Ketchup.
26. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Jeśli lody się liczą to... lody.
27. Jakie filmy możesz oglądać w kółko i nadal kochasz?
Titanic, Dzisiaj 13 jutro 30, Listy do M
28. Ostatnia osoba którą pocałowałaś lub która Ciebie pocałowała?
Mama.
29. Czy byłaś kiedyś w harcertwie?
Raz przez jeden dzień, ponieważ uznałam, że to nie dla mnie.
30. Czy kiedykolwiek pozowałaś nago w magazynie?
Nie.
31. Kiedy ostatnio pisałaś do kogoś list na papierze?
1 miesiąc temu.
32. Czy potrafisz wymienić olej w samochodzie?
Nie.
33. Czy kiedykolwiek dostałaś mandat za przekroczenie prędkości?
Nie.
34. Czy kiedykolwiek zabrakło Ci benzyny?
Nie.
35. Ulubiony rodzaj kanapki?
Z dżemem.
36. Co najbardziej lubisz jeść na śniadanie?
Płatki z mlekiem.
37. Kiedy chodzisz spać?
W tygodniu 22-23.
38. Czy jesteś leniwa?
Bardzo i wcale.
39. Za co przebierałaś się na bale w przedszkolu?
Za księżniczkę.
40. Jaki jest twój chiński znak zodiaku?
Nie mam pojęcia.
41. W ilu językach mówisz?
Płynnie w dwóch, angielskim i polskim..
42. Czy prenumerujesz jakiś magazyn?
Nie..
43. Lego czy lincoln lego?
A czym to się różni?
44. Czy jesteś uparta?
Jestem.
45. Leno czy Letterman?
Nie znam ich.
46. Czy ogladałaś kiedyś seriale?
Oczywiście, cały czas oglądam.
47. Czy boisz się wysokości?
Trochę, ale nie mam lęku wysokości.
48. Czy śpiewasz w samochodzie?
Nie.
49. Czy lubisz śpiewać pod prysznicem?
Lubię.
50. Czy lubisz tańczyć w aucie?
Nie.
51. Czy używałaś broni?
Nie używałam (może w poprzednim życiu ale chyba nie xD).
52. Kiedy ostatnio robiłaś zdjęcie u fotografa?
Około rok temu.
53. Czy uważasz, że musicale są kiepskie i tanie?
Nie wszystkie.
54. Czy święta są dla Ciebie stresujące?
Tak i to bardzo.
55. Czy kiedykolwiek jadłaś pierogi?
Oczywiście..
56. Ulubione ciasto owocowe?
Szarlotka.
57. Kim chciałaś być w dzieciństwie?
Położną i dalej chcę.
58. Czy wierzysz w duchy?
Nie.
59. Czy miałaś kiedyś uczucie Déjà vu?
Miałam i to wiele razy.
60. Czy bierzesz codziennie witaminy?
Nie.
61. Czy nosisz kapcie?
Jedynie skarpetko-kapcie.
62. Czy nosisz szlafrok?
Nie.
63. W czym śpisz?
W długich spodniach i bluzce (po prostu w piżamie).
64. Pierwszy koncert?
Nie pamiętam.
65. Superpharm, natura czy rossman?
Rossman.
66. Nike czy adidas?
Nike.
67. Cheetos czy fritos?
Cheetos.
68. Orzeszki czy nasiona slonecznika?
Orzeszki.
69. Czy słyszałaś o grupie Très Bien?
Nie słyszałam.
70. Czy brałaś lekcje tańca?
Ciągle chodzę.
71. Jaki zawód wyobrażałaś sobie wykonywany przez rodzeństwo?
Meterologiem.
72. Umiesz zwinąć język w rurkę?
Umiem.
73. Czy kiedyś wygrałaś konkurs ortograficzny?
Raczej nie.
74. Czy kiedykolwiek płakałaś ze szczęścia?
Tak.
75. Czy masz płyty gramofonowe?
Mam, ale używa mój tata.
76. Czy masz gramofon?
Tak, mam.
77. Czy palisz kadzidełka?
Nie, jedynie w święta.
78. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Oczywiście.
79. Jaki koncert chciałabyś zobaczyć?
1D, Adelle, Thirty Seconds to Mars.
80. Ostatni koncert jaki widziałaś?
...
81. Gorąca czy zimna herbata?
Gorąca.
82. Cukier czy słodzik?
Cukier.
83. Jak dobrze potrafisz pływać?
W miarę.
84. Czy potrafisz wstrzymać oddech bez zatykania nosa?
Potrafię.
85. Czy jesteś cierpliwa?
Raczej nie.
86. DJ czy zespół na wesele?
Zespół.
87. Czy kiedykolwiek wygrałaś jakiś konkurs?
Tak.
88. Czy miałaś kiedyś operację plastyczną?
Nie.
89. Wolisz czarne czy zielone oliwki?
Żadne.
90. Czy umiesz szyć/wyszywać?
Umiem.
91. Najlepsze miejsce na kominek?
Salon.
92. Chcesz wyjść za mąż?
Chcę.
93. Jeśli masz męża, jak długo jesteście małżeństwem?
Nie mam męża.
94. W kim podkochiwałaś się jak byłaś w liceum?
W nikim. Jeszcze nie jestem w liceum.
95. Czy dążysz do celu `po trupach`?
...
96. Czy masz dzieci?
Nie, nie mam.
97. Czy chcesz mieć dzieci?
Chcę.
98. Ulubiony kolor?
Turkusowy i biały i pudrowy róż.
99. Tęsknisz za kimś teraz?
Tęsknię.
100. Czy chodzisz na fitness?
Nie.
Mam nadzieję, że spodobał się ten tag.
Zapraszam na kolejny. Piszcie propozycje w komentarzach :)
Pa
Wiktoria
niedziela, 22 listopada 2015
sobota, 21 listopada 2015
21 listopada 2015, sobota
Obudziłam się z bananem na twarzy. Oczywiście nie dosłownie ;) Otrzymałam świetną wiadomość z rana, iż przesyłka z moim wymarzonym eosem jest już w paczkomacie. Zasmuciłam się,gdyż mogłam go dopiero odebrać o 14, z powodu, że paczkomat mieści się tuż obok domu mojej przyjaciółki a nie ma sensu chodzić dwa razy bo i tak dzisiaj się z nią umówiliam, ponieważ razem idziemy na urodziny Karoliny. W mgnieniu oka minął czas i była już 14. Poszłam do rosmanna po torebkę urodzinową oraz po eosa. Gdy go zobaczyłam prawie uroniłam łzę. Recenzję możecie spodziewać się niebawem, ponieważ używam go nałogowo. Moge Wam zdradzić zapch oraz pokazać fotki.
Coconut MILK
Poszłam do Zuzy. Jej tata odwiózł nas na urodziny. Było napoczątku troszeczkę sztywno lecz zaraz się rozruszałyśmy. Bardzo dużo płakałyśmy. Mam na myśli mnie, Zuzię i Martynę. Z powodu smażącej się w kuchni cebuli, którą bardzo pozdrawiam ;) Tylko jubilatka była odporna na tą falę łez. Przyjęcie mogę ocenić 10/10 lecz też i towarzystwo zabawę i wszystkie nasze odpały bądź głupie zdjęcia. Do domu wróciłam po 19. Nic potem specjalnego nie robiłam zjadłam kolacje i poszłam spać.
piątek, 20 listopada 2015
20 listopada 2015, piątek
Postanowiłam nie pisać o szkole, więc przejdźmy do momentu mojego dnia który nie jest codziennie z wyjątkiem weekendów taki sam. Zaraz po ostatnim dniu nauki w tym tygodniu przyjechała pod szkołę moja mama wraz z siostrą. Udałyśmy się do najbliższego Lidla i Rosmanna. Dzięki Bogu, że są od siebie oddalone o 50 metrów. Zrobiłyśmy krótkie zakupy oraz kupiłam kalendarz adwentowy, prezent na jutrzejsze urodziny mojej koleżanki Karoliny:
SOFT BLANKET
CRANBERRY ICE
FLUFFY TOWELS
Odpaliłam pierwszy czyli, Soft Blanket i powiem, iż dałam do bardzo mało a unosił się po całym pokoju oraz jest bardzo intensywny, co mnie zachęca do kupna po zużyciu tych następnego wosku
Serdecznie polecam Wam te woski. Pochwalcie się, jakie Wy posiadacie w swojej kolekcji.
Również tak jak pisałam w wczorajszym poście wspomniałam wreszcie zamówiłam sobie EOS.
Poszłam na tańce, wróciłam do domu i tak właśnie pisze tego posta, którego już kończę.
Pa
Wiktoria
- balsam do ust "zero calori" o smaku/zapachu mlecznej czekolady
- piling z Joanny i zapachy czarnej porzeczki
- ramkę na zdjęcia o wymiarach 10x15
- 3 klipsy do włosów
- musująca kula do kąpieli z ocean friends
SOFT BLANKET
CRANBERRY ICE
FLUFFY TOWELS
Odpaliłam pierwszy czyli, Soft Blanket i powiem, iż dałam do bardzo mało a unosił się po całym pokoju oraz jest bardzo intensywny, co mnie zachęca do kupna po zużyciu tych następnego wosku
Serdecznie polecam Wam te woski. Pochwalcie się, jakie Wy posiadacie w swojej kolekcji.
Również tak jak pisałam w wczorajszym poście wspomniałam wreszcie zamówiłam sobie EOS.
Poszłam na tańce, wróciłam do domu i tak właśnie pisze tego posta, którego już kończę.
Pa
Wiktoria
czwartek, 19 listopada 2015
19 listopada 2015, czwartek
Wstałam z oczami które nie chciały się odkleić od poduszki. Mogłabym spać wieki. Codzienna poranna pobudka do szkoły, wykańcza człowieka. Zostawmy temat szkoły i przejdźmy do rzeczy przyjemniejszych. Postanowiłam sobie abym jutro zamówiła słynne, znane na blogach, youtubach i instagramach, jajeczko EOS. Dokładnie mam na myśli Coconut Milk. Słyszałam o nim wiele recenzji, oczywiście większość pozytywnych, niekiedy zdarzały się neutralne, a bardzo rzadko negatywne. Mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się celująco. Koszt tego balsamu na cocolita.pl to 22,90zł, a jednocześnie jest to kwota dla niektórych zbyt wysoka. Oby ten produkt był wart swojej ceny. Po pewnym czasie testowanie, zapewne pojawi się recenzja Eos'a. A Wy macie słynny balsam w swojej kolekcji? Jak tak to jaki smak/zapach oraz powiedzcie co o nim sądzicie :)
Pa
Wiktoria
Pa
Wiktoria
środa, 18 listopada 2015
18 listopada 2015, środa
Lekcje rozpoczęły się o 9:50. W szkole jak zwykle nic ciekawego. Sądzę, iż z takim przebiegiem sytuacji niedługo będę fruwać w chmurach. O niczym po powrocie do domu nie da się myśleć niż o SZKOLE. Do domu wróciłam o 17. Tańce w Egurroli zaczynały się punkt 19.
W ciągu dwóch godzin musiałam wyrobić się z lekcjami i nauką. Ciągle zastanawiam się nad zimowiskiem. Zostało już mało czasu, a ja dalej nie podjęłam decyzji.
Przepraszam Was, że ten post jest krótki. Mimo, iż piszę go z opóźnieniem nie mam za wielkiej weny i nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Pa
Wiktoria
W ciągu dwóch godzin musiałam wyrobić się z lekcjami i nauką. Ciągle zastanawiam się nad zimowiskiem. Zostało już mało czasu, a ja dalej nie podjęłam decyzji.
Przepraszam Was, że ten post jest krótki. Mimo, iż piszę go z opóźnieniem nie mam za wielkiej weny i nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.
Pa
Wiktoria
wtorek, 17 listopada 2015
17 listopada 2015, wtorek
Lekcje rozpoczęły się o 9:50, a ja jak zwykle zaspalam. Wybiła 8:30 i dopiero mój mózg zaczął funkcjonować. Naszczęście kartkówki z Anglika nie było. Sprawdzian z przyrody niestety się odbył. Lekcje jak lekcje, pani z polskiego oddawała kartkowki, na wf-ie zastępstwo. Powrót do domu 14:35. Wyszłam z Sonią na spacer i zabrałam się do lekcji. Postanowiłam pisać listę upominków dla innych oraz siebie. Coraz częściej przemyślam swoją przyszłość. Tą dalszą i bliższą. Gdy mam więcej roboty do zrobienia pisze posty na telefonie z tego powodu nie są za długie. Jak wam mija początek tygodnia. Jakieś stopnie, sprawdziany, kartkówki. Przeprowadzka bądź wyjazd za granice? Chętnie poczytam wasze relacje w komentarzach na dole 8) Zaczynacie już zgromadzać prezenty dla bliskich jak ja? Ten post może wydawać się Wam chaotyczny lecz jak nagle dostanę cynk od mózgu "Wiktoria mam pomysł !" piszę wszystko co się nadarzy na moje koniuszki palców na klawiaturze iPhone 4.
Pa
Wiktoria
poniedziałek, 16 listopada 2015
16 listopada 2015, poniedziałek
O 6:45 zadzwonił budzik, a równo 30 sekund później już przestał.
W efekcie wstałam o 7. Codzienne poranne czynności nie robią dużego wrażenia więc nie ma po co się w to zagłębiać. W szkole jak zwykle... Okropnie. Przez cały dzień musimy udawać, że interesuje nas to co mówią nauczyciele. Wróciłam o 15:30. Na obiad pierś z kurczaka w panierce w płatkach kukurydzianych. Nauka na jutrzejszy sprawdzian z przyrody, kartkówkę z 11 nieregularnych czasowników z angielskiego i czytanie "Ten obcy" na 30.11. To nie wszystko. Gdy tylko po powrocie ze szkoły myślę co mam do zrobienia, łapie się za głowę i nie wiem do czego sie zabrać. Mam nadzieję, że w gimnazjum będę mieć bardziej interesujące lekcje niż ciągłe wzywanie wychowawczyni, ponieważ nasza klasa nie zachowuje się tak jak powinna. Wiele razy myślałam o zmianie szkoły bądź klasy, lecz nigdy tego nie dokonałam. Wy też macie w klasie takie "primadonny" ? Co inny w nich widzą, to że niby są takie fajne a potem na zakończenie roku zostają powiadomine o zagrożeniach ;) Naszczęście już jutro wtorek, środa, czwartek, piątek i weekend ;) A potem znów od nowa... Jutro mam na 9:50 ;) Miłych snów i trzymam za Was kciuki za kolejny męczący dzień w szkole.
W efekcie wstałam o 7. Codzienne poranne czynności nie robią dużego wrażenia więc nie ma po co się w to zagłębiać. W szkole jak zwykle... Okropnie. Przez cały dzień musimy udawać, że interesuje nas to co mówią nauczyciele. Wróciłam o 15:30. Na obiad pierś z kurczaka w panierce w płatkach kukurydzianych. Nauka na jutrzejszy sprawdzian z przyrody, kartkówkę z 11 nieregularnych czasowników z angielskiego i czytanie "Ten obcy" na 30.11. To nie wszystko. Gdy tylko po powrocie ze szkoły myślę co mam do zrobienia, łapie się za głowę i nie wiem do czego sie zabrać. Mam nadzieję, że w gimnazjum będę mieć bardziej interesujące lekcje niż ciągłe wzywanie wychowawczyni, ponieważ nasza klasa nie zachowuje się tak jak powinna. Wiele razy myślałam o zmianie szkoły bądź klasy, lecz nigdy tego nie dokonałam. Wy też macie w klasie takie "primadonny" ? Co inny w nich widzą, to że niby są takie fajne a potem na zakończenie roku zostają powiadomine o zagrożeniach ;) Naszczęście już jutro wtorek, środa, czwartek, piątek i weekend ;) A potem znów od nowa... Jutro mam na 9:50 ;) Miłych snów i trzymam za Was kciuki za kolejny męczący dzień w szkole.
Pa
Wiktoria
niedziela, 15 listopada 2015
15 listopada 2015, niedziela
Wczoraj postanowiłam sobie, że wstanę wcześniej niż zawsze.
Niestety dopiero o 9 Wiktoria postanowiła wstać.
Zjadłam dwie grzanki z nutellą. Zabrałam się do lekcji.
Nie pociesz mnie fakt, iż po szkole podstawowej, gimnazjum i liceum czekają mnie studia.
Na szczęście w przyszłym roku czeka mnie zmiana szkoły. A tak w ogóle przydałoby się zacząć szukać dobrego gimnazjum :) Gdyby nie to, że 15 minut odrabiania lekcji bądź nauki kończy się godziną przerwą, miałabym spokój o 14. No cóż, powoli kończę ten wpis. Idę do Topaza po banany i jabłka (ach kocham szkołę i te dni gdy na technikę mamy robić durne sałatki). Zjem sobie kolacje, umyje włosy i ponownie będę przeglądać youtuba, instgrama, snapchata i facebooka.
I już jutro kolejny dołujący bądź ekscytujący dzień szkoły.
Pa
Wiktoria
Niestety dopiero o 9 Wiktoria postanowiła wstać.
Zjadłam dwie grzanki z nutellą. Zabrałam się do lekcji.
Nie pociesz mnie fakt, iż po szkole podstawowej, gimnazjum i liceum czekają mnie studia.
Na szczęście w przyszłym roku czeka mnie zmiana szkoły. A tak w ogóle przydałoby się zacząć szukać dobrego gimnazjum :) Gdyby nie to, że 15 minut odrabiania lekcji bądź nauki kończy się godziną przerwą, miałabym spokój o 14. No cóż, powoli kończę ten wpis. Idę do Topaza po banany i jabłka (ach kocham szkołę i te dni gdy na technikę mamy robić durne sałatki). Zjem sobie kolacje, umyje włosy i ponownie będę przeglądać youtuba, instgrama, snapchata i facebooka.
I już jutro kolejny dołujący bądź ekscytujący dzień szkoły.
Pa
Wiktoria
sobota, 14 listopada 2015
14 listopada 2015, sobota
Obudziłam się o 9:30 jak to w weekend.
Kanapki z dżemem pozytywnie nastawiły mnie na kolejny dzień emocji.
Posprzątałam pokój, ogarnęłam się i nagle nie wiem skąd była już 13.
Pół godziny później pojechaliśmy do rodziców mojego taty.
Wraz z kuzynką Sandrą i moją siostrą Klaudią spędziłyśmy czas na rozmowie o wszystkim i jednocześnie niczym. Po obiedzie pojechaliśmy na poszukiwania zniczy.
Nigdzie ich nie było :( Podjechaliśmy pod Ambasadę Francji. Do teraz, przeraża mnie ilość zniczy oraz ta atmosfera która tam widniała. W domu byliśmy około 19. Jedząc tosta oglądałam wiadomości o tragedii w Paryżu. [*] Po męczącym dniu padłam około 23.
Pa
Wiktoria
Kanapki z dżemem pozytywnie nastawiły mnie na kolejny dzień emocji.
Posprzątałam pokój, ogarnęłam się i nagle nie wiem skąd była już 13.
Pół godziny później pojechaliśmy do rodziców mojego taty.
Wraz z kuzynką Sandrą i moją siostrą Klaudią spędziłyśmy czas na rozmowie o wszystkim i jednocześnie niczym. Po obiedzie pojechaliśmy na poszukiwania zniczy.
Nigdzie ich nie było :( Podjechaliśmy pod Ambasadę Francji. Do teraz, przeraża mnie ilość zniczy oraz ta atmosfera która tam widniała. W domu byliśmy około 19. Jedząc tosta oglądałam wiadomości o tragedii w Paryżu. [*] Po męczącym dniu padłam około 23.
Pa
Wiktoria
![]() |
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




